Loreth Anne White
"Jego piękna żona"

wydawnictwo: mando
data premiery: 23 września 2026 r. 

„[...] pod wieloma względami przeciwieństwem tęsknoty jest poczucie bliskości”

Loreth Anne White "Jego piękna żona"

"Jego piękna żona" Loreth Anne White

Można patrzeć na czyjeś życie każdego dnia, a mimo to kompletnie nie znać człowieka, którego obserwujemy. Można widzieć piękny dom, udane małżeństwo, idealne życie, a nie mieć pojęcia, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami.

Moja ocena: 5/5 gwiazdek

Absolutny hit. W pełni zasługuje na maksymalną notę. Jak kocham Mroza i jego twórczość, tak tutaj przepadłam zupełnie. W tej książce Autorka wspaniale manipuluje czytelnikiem niczym Langer Chyłką, ale cała akcja jest poprowadzona bardzo spójnie, czego czasami brakuje w książkach Mroza. 

„Jego piękna żona” Loreth Anne White to thriller, który od początku ma w sobie coś niepokojącego. Z pozoru dostajemy piękny dom nad oceanem, idealne małżeństwo i sąsiadkę, która z ogromną ciekawością obserwuje życie innych. Tylko że w tej historii bardzo szybko okazuje się, że pozory potrafią być naprawdę niebezpieczne.

Pierwsze strony nakreślają kierunek całości, budują niepewność, wprowadzają niezwykle mroczny klimat, ale nie taki na zasadzie obsesyjnego strachu jaki serwuje większość thrillerów, tutaj ten dreszczyk czai się gdzieś między wierszami. To coś na zasadzie ciężkiego powietrza przed burzą. Wiemy, że coś się zbiera, coś się wydarzy, ale Autorka powoli buduje fundament pod to co ma nam do zaoferowania. A ma tego naprawdę dużo.

Nie jest to thriller, który od pierwszej do ostatniej strony pędzi z zawrotną prędkością. Autorka daje nam czas na poznanie bohaterów, ich emocji i tego, co doprowadziło ich do miejsca, w którym się znaleźli.  I to myślę, jest kluczowe w tym wszystkim, bo dzięki spokojnej narracji czytelnik czeka na to co się wydarzy, ma miejsce na swoje myśli typu „kto tu jest czarnym charakterem”.  Mistrzowskie manipulacje, których dopuściła się Autorka dodają smaczku całości.

Można patrzeć na czyjeś życie każdego dnia, a mimo to kompletnie nie znać człowieka, którego obserwujemy. Można widzieć piękny dom, udane małżeństwo, idealne życie, a nie mieć pojęcia, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami. Tutaj dzieje się coś zupełnie odwrotnego Chloe wchodzi w to życie, ona wie więcej, widzi więcej, a my jej w tym towarzyszymy. Ten wspaniały zabieg jest jednym z ważniejszych elementów budowania całości. To właśnie dzięki tej wiedzy Autorka potrafi podsuwać nam tropy, które mogą zmylić, przy czym (i to jest niezwykle ważne) nie da się odczuć, że coś jest za bardzo, że coś jest przerysowane.

„Jego piękna żona” zostawiła mnie przede wszystkim z myślą, jak niewiele czasami wiemy o ludziach, których wydaje nam się, że znamy. O sekretach, które potrafią zniszczyć wszystko, o konsekwencjach decyzji i o tym, jak łatwo manipulować cudzym postrzeganiem rzeczywistości.

Dla mnie to był bardzo dobry, mroczny thriller psychologiczny, który najbardziej kupił mnie atmosferą, bohaterami i tym ciągłym poczuciem, że pod tą pozornie spokojną historią kryje się coś znacznie bardziej niebezpiecznego.

I zdecydowanie jedna z tych książek, przy których mówiłam sobie „jeszcze tylko jeden rozdział”, a później orientowałam się, że przeczytałam kolejnych kilkadziesiąt stron. 

 Twoja opinia ma znaczenie! Oddaj głos i pokaż, jak oceniasz tę książkę.

Ocena: 5 gwiazdek
2 głosy