Katarzyna Michalak
"Nie pytaj co się stało"

wydawnictwo: znak jednym słowem 
data premiery: 9 września 2026 r. 

"Uszczęśliwianie innych nie zastąpi uszczęśliwiania siebie" 

Katarzyna Michalak

"Nie pytaj co się stało" Katarzyna Michalak

Są historie, które mieszają w głowie, są bohaterowie tak nieznośni, że trudno odnaleźć w nich dobro i fabuła tak trudna, że nie sposób jej poukładać w głowie.

Moja ocena: 3/5 gwiazdek

Książka ma swój klimat, ale chaos narracyjny nie pozwolił mi w pełni cieszyć się lekturą, ani wejść w świat bohaterów. Mimo wszystko historia miała swoje dobre momenty, skłaniała do refleksji, stawiała pytania, szkoda, że nie na każde otrzymałam odpowiedź, z pewnością ułatwiłoby mi to odbiór całości.

Najnowsza powieść Katarzyny Michalak „Nie pytaj, co się stało” zapowiadała historię pełną tajemnic, emocji i pytań, na które czytelnik będzie chciał znaleźć odpowiedź. Sięgając po tę książkę, liczyłam na opowieść, która wciągnie mnie bez reszty, jednak tym razem lektura pozostawiła we mnie przede wszystkim niedosyt i sporo mieszanych uczuć.

Tytuł „Nie pytaj co się stało” od razu wywołał w mojej głowie atmosferę tajemnicy i niedopowiedzeń, co skutecznie pobudziło moją ciekawość i chęć poznania sekretów przeplatających się w tej powieści Katarzyny Michalak. To książka, która ma poruszyć ważny temat relacji, ludzkich motywacji i potrzeby zrozumienia siebie poprzez złożone, często bolesne doświadczenia.

Akcja zaczyna się mocno i dramatycznie, od pogrzebu Aidy, co wprowadza w mroczny i nie do końca jasny świat bohaterki. Zaczynają się pojawiać pytania, niedomówienia, dzięki czemu książka od razu narzuca swój ton i klimat. Oczekiwanie, że z czasem powoli poznamy prawdę o jej życiu i tajemnicach, niestety zderza się z fabułą, która dosyć chaotycznie wprowadza czytelnika w przeszłość bohaterek, nie zostawiając miejsca na spokojne szukanie odpowiedzi. Wątki pojawiają się nagle, bez wyraźnego porządku, co sprawia, że trudno się w nich odnaleźć i zrozumieć motywacje postaci.

 

Po ostatniej serii Pani Kasi oczekiwałam misternych zwrotów akcji, fabuły, która płynie i nie pozwala na to aby odłożyć książkę na później. Tak miałam z serią „Bestseller” i przyznam, że ona mocno naznaczyła mi i tę pozycję. Po prostu spodziewałam się po niej dużo więcej.

Pomimo wielu mankamentów, książka ma w sobie momenty, które przyciągają uwagę i skłaniają do refleksji nad wartością szczęścia, tym czym jest dbanie o siebie oraz jak to wpływa na relacje z innymi. Bardzo żałuję, że tak piękne hasło, o którym Autorka głośno mówiła i wyrażała chęć aby zostało z Nami na zawsze  „Uszczęśliwianie innych nie zastąpi uszczęśliwiania siebie” nie zostało w pełni wykorzystane, albo ja nie potrafiłam go dostrzec w tej fabule.

Bohaterki Nela, Sandra i Matylda są świetnie zarysowane. Nie są nieskazitelne i to jest niewątpliwie duży atut. Natomiast już wątek i sama postać Aidy wzbudza mieszane uczucia. Zaskakuje mnie jej pewność siebie i mimo przeczytania książki nie dostałam ważnej odpowiedzi, kim była… a to dla mnie kluczowe aby móc zrozumieć zachowanie i motywacje.  Bardzo mi tego brakowało w książce, poniekąd przez te braki nie mogłam wykreować sobie pełnego obrazu.

„Nie pytaj co się stało” to pozycja z potencjałem, ale niestety pułapka chaosu narracyjnego osłabia odbiór. Dla fanów Katarzyny Michalak oraz osób ceniących literaturę z elementem emocjonalnej głębi, książka może stanowić interesujące doświadczenie, choć może wymagać większej cierpliwości i woli docierania do sedna historii.

Ja bardzo ubolewam nad tym jak ta historia została poprowadzona, bo naprawdę Autorka miała bardzo dużo asów w rękawie, listy zza grobu, aura tajemniczości, sterowanie bohaterkami, nagły splot wydarzeń.. jednak to wszystko ginie w chaosie, w pytaniach bez odpowiedzi, w zaskakującym podporządkowaniu bohaterek, braku siły walki i odsunięcia się od wydarzeń. Bardzo żałuję, że nie udało mi się wczytać w pełni w tą historię, wejść w nią, zrozumieć bohaterów.

Mnie niestety ta historia nie kupiła, ciekawa jestem czy ktoś z Was już ją czytał? Może macie lepsze doświadczenia i jesteście w stanie nakreślić mi to, czego nie wyczytałam?

 Twoja opinia ma znaczenie! Oddaj głos i pokaż, jak oceniasz tę książkę.

Ocena: 4 gwiazdki
1 głos